New York State of Mind

– Paddy, przecież Pacquoio to wygrał. Kto to widział taki sędziów! – Ale trzeba przyznać temu młodemu kangurowi, że twardy jest. – Aye, twardy. Ale, do cholery, jakie to sędziowanie, skoro Manny to wygrał. Oni tam siedzą i uderzają w te klawiszę bum cyk-cyk – Errol uderzył kilka razy dłonią w bar, żeby zwizualizować sędziowskie głosowanie – jak ktoś kogoś lekko postuknie. No i mu pewnie naliczyli jakichś stuknięć, których nie było. To żart. Była 2 w nocy, siedziałem w nowojorskim Queensie, w jednym z irlandzkich barów otwartych do późna. W przeciwieństwie do Londynu, Nowy Jork jest otwarty na nocnych […]

Continue Reading

Senne zwidy

kk

Sny zą zabawne. Tak nieprzewidywalnie, brutalnie zabawne. Wie to każdy, kto próbował we śnie zeskoczyć ze schodka i obudził się z tym dziwnym uczuciem spadania, wiążącym żołądek i zsuwającym skarpety. Przez kilka mili-sekund dalej spadasz, a wszystko dookoła miesza się już z rzeczywistością; więc uczucie jest podwojone – wiesz, że spadasz, ale też wiesz, że jesteś u siebie w łóżku. Zanim mózg zarejestruje, że coś tu nie gra, czujesz się jak na dobrej karuzeli. Ale sny są zabawne też z innych względów. Weźmy na przykład mój wczorajszy sen, pastisz wszystkich filmów z lat 80., których jestem fanem. I mean it […]

Continue Reading

Niedźwiedź

http://cottagelife.com/wp-content/uploads/2012/08/RoaringBear-e1345647872296.jpg

Leżał na wznak. Przybity, przygnieciony, stłamszony. Powyginane gniewem ręce leżały obok, jakby starały się wykazać, że nie należą do niego. Jedno oko wpatrywało się w całkowitą czerń, do drugiego docierały tylko strzępki czarno-białych obrazów. W krtani rozwijała się powoli kulka gniewu, ale w ustach wciąz dominował gorzki posmak porażki. Na grzbiecie czuł jedynie podmuchy wiatru. ‘Rusz się’ – pomyślał i spróbował przywołać swoją prawą rękę. Nic. Lewą sprawdzał już wcześniej, ani drgnięcia. Gdyby nie regularne podmuchy wiatru, które przypominały mu o jego położeniu, czułby się jak w piekle powtarzalnego czyśćca. Któż by pomyślał? On – synonim brutalnej, zwierzęcej siły. Symbol […]

Continue Reading

Koń

http://a635cd99f38456639203-2d88ba6b1b758a5540e0fb9fbe234b94.r52.cf2.rackcdn.com/878b68e6e4219d7ad8c8fb8271601170-31b0069fb80e1bde4a6a9aaaeae5f856.jpg

Pamiętał pierwszy wiatr. I oszałamiający zapach traw, od którego świat kręcił się jak oszalały. Jeszcze wcześniej pamiętał pierwszą wodę, której idealną toń mącił Lama swoim prastarym słowem. To z niego powstał ten wiatr, burząc spokój, wirując wszystkimi smakami stworzenia. Z wiru wyrósł też ogień, który rozprzestrzenił się szybko i wraz z wiatrem przetańczył swym pierwotnym tańcem wszystkie ścieżki wszechczasów. Pamiętał jak powstał step, a wraz z nim inne ziemie. Pierwsze 9 rzek, które przedzieliły bezkresną przestrzeń traw. Stał na nim, tuż po szaleńczym tańcu Dażboga z Suarrem, którzy zostawili ziemię suchą i czarną. To wtedy Medeina i Ash zabrali się […]

Continue Reading

Warto włączyć wyobraźnię

Holidays in Cumbria

W życiu trzeba umieć marzyć. Wielu ludzi o tym zapomina. Marzenia są nieodkrytym bezkresem własnego umysłu. Pozwalają zostać kowbojem, popływać na statku pirackim, surfować gdzieś na Pacyfiku etc. Większość ludzi zapomina jak to jest marzyć wraz z dorastaniem. Stają się wypruci z marzeń, zaczynają snuć wizje ustabilizowanego życia pozbawionego przypadków. Chcą domu, dzieci, ogródka i drzewa. Mało w ich życiu miejsca na marzenia, które zajmują czas, łudzą niemożliwym. Bo przecież marzenia to tylko myślenie, mało w nich rzeczywistych możliwości. Bullshit. Dorastając stabilizujesz się. Często nie w sensie fizycznym, a emocjonalnym. Określasz zapotrzebowanie na pewne emocje, sprawdzasz podaż na rynku i […]

Continue Reading