Senne zwidy

kk

Sny zą zabawne. Tak nieprzewidywalnie, brutalnie zabawne. Wie to każdy, kto próbował we śnie zeskoczyć ze schodka i obudził się z tym dziwnym uczuciem spadania, wiążącym żołądek i zsuwającym skarpety. Przez kilka mili-sekund dalej spadasz, a wszystko dookoła miesza się już z rzeczywistością; więc uczucie jest podwojone – wiesz, że spadasz, ale też wiesz, że jesteś u siebie w łóżku. Zanim mózg zarejestruje, że coś tu nie gra, czujesz się jak na dobrej karuzeli. Ale sny są zabawne też z innych względów. Weźmy na przykład mój wczorajszy sen, pastisz wszystkich filmów z lat 80., których jestem fanem. I mean it […]

Continue Reading

Abażur

http://www.writerscafe.org/uploads/stories/7fb1ddc18a0b70ec6d1fd940665df509.png

Abażur nie stanowił najpiękniejszego elementu tego pokoju. Brzydził się nim trochę, bo w dzieciństwie wrzucił do środka trochę jedzenia i obawiał się, że duchy tych resztek tkwią w nim do dziś. Czarę goryczy przelewało każdorazowo włączenie światła, które wyjątkowo niechętnie wyzierało spod tej ohydnej, żarówkowej osłony. Dziś spoglądał na niego rzadko, ale nawet teraz nie miał serca go wyrzucić. Ewidentnie przywiązał się do niego. Fantastyczne kształty tejże umbry stanowiły dowód – marnego swoją drogą – gustu jego rodziców. Grzeszne połączenie najgorszych możliwych kolorów i sflaczałych od ekstrawagancji wzorów, dodawały jej ten komiczny wygląd przedmiotu cyrkowego. Hiacynt, który jakimś cudem usechł […]

Continue Reading

Browar w Leeds

Zawsze fascynowało mnie to, że ludzie nie doceniają chwili. Brzmi bardzo prosto, wręcz banalnie, ale to prawda. Siedzę sobie wygodnie na krześle, w starym-nowym browarze w Leeds. Budynek starego magazynu zaadaptowano na nowy browar, wyjątkowo pozytywne miejsce. Wchodzisz jak do magazynu, trochę worków z ziarnami, trochę forkliftów, sporo cegieł. Długie stoły przypominają modne warszawskie restauracje. Północ Anglii cechuje się swoim klimatem, niby pada deszcz i jest smutno, ale ludzie są wyjątkowo mili. I baaaardzo pozytywni. Jak już przeskoczysz pierwsze wrażenie ‘brzydoty’ (cegłowatej natury) miast będziesz zachwycony. Ale nie o tym pisałem … Siedzę w tym browarze i widzę jak tu […]

Continue Reading

Londyn Krisa – Kanadyjska Księżniczka i Miły Zabójca

Życie w Londynie jest dziwne. Każdego dnia możesz zrobić więcej niż w jakimkolwiek miejscu Europy i tego nie robisz. Żyjesz z dnia na dzień, starasz się jak najwięcej zobaczyć-poczuć-przeżyć, ale to wciąż za mało, niedostatecznie-niewystarczająco. Tyle do zobaczenia, ale tak mało czasu. Studia, praca, spotkania – to wszystko tak pociągające, ale nie pozwala w pełni oddać się największej z pasji: poznawaniu. Moje londyńskie doświadczenie nie potrwa wiecznie, ba! pewnie nie potrwa bardzo długo. Chciałbym więc to wykorzystać, zaczerpnąć co nieco z tych historycznych miejsc, ulic i parków. Póki jeszcze jest na to czas. Podróżowanie to ja, popodróżujcie zatem ze mną. […]

Continue Reading