Gdy ‘nejsional* ekspres kołcz’ nawala

W drodze na lotnisko pierwsza niespodzianka. Autobus znalazłem taki, żeby być na lotnisku co najmniej dwie godziny przed zamknięciem bramek bagażowych. NIestety Londyn stwierdził, ze tak łatwo się mnie nie pozbędzie i wezwał do mobilizacji wszelkie stworzenie boskie, które rozsiał w ramach plagi jedenastej (bo Londyn zawsze wszystko więcej, lepiej i mocniej!) w samochodach, wypadkach i pracach drogowych (planowanych miedzy godzina 13 a 15, just in case). Dotarłem zatem tak, że mi bramkę zamknęli dwie minuty wcześniej. Cóż począć. Polecę przez Nowy Jork! Yo! Pozdrawiam wesoło z Gatwick! 🙂 Ps. Lot opóźniony o dwie godziny. Dobra robota Londynie! Ale nie […]

Continue Reading

Gulasz z Filipin

pilipino

– Spróbuj jeszcze tego, to jest wołowina – powiedziała właścicielka przynosząc w małym naczynku kilka kawałków mięsa z warzywami. Danie przypominało nasz gulasz, chociaż w smaku było zdecydowanie łagodniejsze, wręcz wodniste – Jesz wołowinę, prawda? – dodała, jakby to było coś zupełnie naturalnego, że człowiek zamawia danie wegetariańskie, żeby później je zagryźć mięsem.

Continue Reading

Londyn Krisa – Kanadyjska Księżniczka i Miły Zabójca

Życie w Londynie jest dziwne. Każdego dnia możesz zrobić więcej niż w jakimkolwiek miejscu Europy i tego nie robisz. Żyjesz z dnia na dzień, starasz się jak najwięcej zobaczyć-poczuć-przeżyć, ale to wciąż za mało, niedostatecznie-niewystarczająco. Tyle do zobaczenia, ale tak mało czasu. Studia, praca, spotkania – to wszystko tak pociągające, ale nie pozwala w pełni oddać się największej z pasji: poznawaniu. Moje londyńskie doświadczenie nie potrwa wiecznie, ba! pewnie nie potrwa bardzo długo. Chciałbym więc to wykorzystać, zaczerpnąć co nieco z tych historycznych miejsc, ulic i parków. Póki jeszcze jest na to czas. Podróżowanie to ja, popodróżujcie zatem ze mną. […]

Continue Reading