Jesienią

https://img2.goodfon.com/wallpaper/nbig/d/aa/makro-listik-listochek-listya-1174.jpg

A kiedyś ktoś mi powiedział, że nie mogę. I jeszcze dodał, że nie powinienem, że nie wypada, a jest wręcz niewskazane. Jak się jest dzieciakiem to takie słowa brzęczą inaczej w głowie. Bo jak się jest dorosłym to jeden chuj – słyszałeś to już tyle razy, że po prostu poddajesz się rytmowi: albo obey na całego i przestajesz myśleć o łamaniu jakichkolwiek granic, albo rebel na całego i walisz głową w plastikową szybę dookoła, wmawiając sobie, że głowa jak polska husaria – ma szansę się przebić. Ale jak się jest dzieckiem sytuacja jest trochę inna. Myślenie wciąż nie boli. Wciąż […]

Continue Reading

Potok myśli

Powietrze się tu nie mieści, ucieka z sykiem i świstem przez dziury i otwierane na przystankach drzwi. Szyby nieprzejrzyste, szyby szare i zaparowane – jeśli nie przejedziesz po nich palcami to najpewniej przeoczysz swój przystanek – i to nawet jeśli znasz tę trasę na pamięć. Ale nawet po przejechaniu przez nią palcami widzisz świat pięciu linijek, albo i czterech jeśli nie chciałeś użyć kciuka. Do środka wchodzi mężczyzna w przeciwdeszczowym płaszczu – takim, który nie przepuści wody do wewnątrz, ale zapach na zewnątrz już tak. I tak siedzimy: ja, inni pasażerowie, ten pan w przecideszczowym płaszczu i gdzieś skulony na […]

Continue Reading

O tym, że powrót to trochę wór i pot

I o tym, że skoro to wór i pot, to gdzieś się na pewno zajdzie, więc jest fajnie. Czyli jednak wróciłem. To dziwne uczucie, które towarzyszy mi od kilku tygodni. Dlaczego dziwne? Mijały godziny, dni i tygodnie, dzień stawał się dłuższy i powoli szok powodowany odziewaniem się w kurtkę, i nakładaniem skarpetek i butów na dzień dobry, mijał. Mijała też jednak ekscytacja każdym mijanym drzewem, rosnącym liściem i przebijającym błękitem nieba. Codzienność stawała się z każdym kolejnym dniem coraz bardziej … codzienna? Czułem się na powrót jak momentami przed wyjazdem – znów powyginany jak człowiek drut: tu mnie nagnie powinność […]

Continue Reading

Kawa

Medellin

Papierosa? – pyta – Gumę? Kokainę? Colę? Nie mam ochoty na żadne z wymienionych, kręcę więc tylko głową i wzruszam ramionami, gdy chłopak wyciąga ręce po drobne. Chłopak sięga na swoją tacę, która opiera mu się na klatce piersiowej i wyciąga paczkę papierosów, pokazuje mi paczkę i kontynuuje: najlepsze – Marlboro! Uśmiecham się i kręcę głową, po czym opuszczam wzrok na klawiaturę. Siedzę z laptopem i popijam czarną kawę przy jednym ze stoliczków wystawionych na boczną uliczkę hipsterskiej stolicy Kolumbii – dzielnicy El Poblado w Medellin. Dookoła poubierani w dobre garnitury i drogie koszule, rozsiedli się lokalni biznesmeni dyskutujący projekty […]

Continue Reading

Szyk i fobie

Spider City

‘Wyganiają mnie z mojego własnego mieszkania! Kazali mi je sprzedać, wykupują wszystkie w tym budynku. Dlatego musiałem zmienić miejsce i przeprowadzić się do kolegi, od niego wynajmę na początek’ mówi przyjezdny. Jest nim od lat, kiedyś inżynierował, a dziś śmierdzi wódką. Przyjechał z myślą o lepszym życiu. Rodziny w mieszkaniu nie widać: nie ma zdjęć, nie ma wspomnień. Dopiero później się przyzna, że córka to znana modelka ‘No pokaż im, pokaż smsy od Marty. No zobaczą, bo nie wierzą. No weź pokaż. Obie tam są!’ namawia bratanica lub siostrzenica, która pojawiła się w połowie dnia. U niej też później będziemy, […]

Continue Reading

Zbitek myśli z Kalifornii

To stereotypowa restauracja amerykańska. Długi bar, przy którym pojedyńcze osoby gawędzą z kelnerkami, kucharze z Rosji i Meksyku wymieniają się uwagami na temat przygotowywanych potraw. Co chwile ktoś wchodzi i wychodzi. Prawie wszystkie stoliki sa zajęte, więc siadam przy barze i pije – z dolewką – czarną kawę. Obok mnie starszy pan czyta lokalna gazetę, obok niego niedojedzony cheeseburger z frytkami i pomięta serwetka. Niektórzy ludzie rozmawiają, ale większość dba o czystość ekranu swojej komórki. Przeszedłem kilkanaście kilometrów wzdłuż San Diego Bay i spotkałem ledwie garstkę ludzie bez telefonu w ręce. Łykam kawę i wyciągam komórkę, żeby spisać kilka myśli. […]

Continue Reading