Soboty, 2009 – 2011

Forgotten Realms

2 w nocy. Sobota. Przyniosłem sobie trochę jedzenia, ale nie chce już teraz jeść. Mam jeszcze ponad 30 godzin pracy, więc przydałoby się zostawić coś na później. Odchylam się na fotelu i patrzę na drzwi po prawej stronie. Przeszklone, widać wyraźnie wszystko na piętrze. O ile cokolwiek może się dziać w środku nocy, gdzieś na obrzeżach Krakowa. Jay-sus, jak tu nudno. Jestem przeraźliwie głodny, bo byłem na tyle głupi, żeby nic nie zjeść przed przyjściem do pracy. Kurwa, Krzysiek. Słabo, strasznie słabo. Dobrze, że mleko i herbata są darmowe, mogę się opijać ile wlezie, a w sumie dzięki temu zaoszczędzę […]

Continue Reading

Senne zwidy

kk

Sny zą zabawne. Tak nieprzewidywalnie, brutalnie zabawne. Wie to każdy, kto próbował we śnie zeskoczyć ze schodka i obudził się z tym dziwnym uczuciem spadania, wiążącym żołądek i zsuwającym skarpety. Przez kilka mili-sekund dalej spadasz, a wszystko dookoła miesza się już z rzeczywistością; więc uczucie jest podwojone – wiesz, że spadasz, ale też wiesz, że jesteś u siebie w łóżku. Zanim mózg zarejestruje, że coś tu nie gra, czujesz się jak na dobrej karuzeli. Ale sny są zabawne też z innych względów. Weźmy na przykład mój wczorajszy sen, pastisz wszystkich filmów z lat 80., których jestem fanem. I mean it […]

Continue Reading