Browar w Leeds

Zawsze fascynowało mnie to, że ludzie nie doceniają chwili. Brzmi bardzo prosto, wręcz banalnie, ale to prawda.

Siedzę sobie wygodnie na krześle, w starym-nowym browarze w Leeds. Budynek starego magazynu zaadaptowano na nowy browar, wyjątkowo pozytywne miejsce. Wchodzisz jak do magazynu, trochę worków z ziarnami, trochę forkliftów, sporo cegieł. Długie stoły przypominają Wallmodne warszawskie restauracje. Północ Anglii cechuje się swoim klimatem, niby pada deszcz i jest smutno, ale ludzie są wyjątkowo mili. I baaaardzo pozytywni. Jak już przeskoczysz pierwsze wrażenie ‘brzydoty’ (cegłowatej natury) miast będziesz zachwycony.

Ale nie o tym pisałem … Siedzę w tym browarze i widzę jak tu jest ładnie. Patrzę na worki, które za jakąś szybą leżą wygodnie, na ścianie dookoła zabawne grafiki, przypominające dokonania ulicznych artystów z największych wystaw światowych. Siedzimy ja, mój laptop i piwo. I pusta szklanka, bo piwo było wyjątkowo dobre. Mam wrażenie, że ludzie nie doceniają tego jak prosto być szczęśliwym. Okej, jestem uzależnionym optymistą, ja mam łatwiej. Bez optymizmu staje się depresyjnym świrem, umieram z tęsknoty do wrażeń. Pewnego dnia wstałem i stwierdziłem, że zaczynam żyć po swojemu. Stwierdziłem, że od teraz będę się z mojego życia tylko cieszył. Nigdy więcej smutnych myśli, co najwyżej przemyślenia. Jestem tylko ja, tu i teraz. Jest tylko tu i teraz. Czemu miałbym nie jarać się chwilą?

Dorośli to przeterminowane dzieci. Nie umieją w grę zwaną życiem. Smucą się mnogością wydarzeń na świecie, zajmują trudnymi tematami i smucą coraz bardziej. Zamiast korzystać z okazji zamykają się w windzie własnych marzeń. Trochę jak w tym skeczu ze szkocką windą – chcą jechać do góry, ale nie wiedzą jak zamówić piętro. Kłócą się więc z maszyną i są zależni od innych.

Siedzę sobie wygodnie na krześle, przede mną wielki napis ‘what is going on?’. U mnie w porządku, cieszę się życiem. Zajebista chwila, która będzie tylko lepsza. Bo umiem z niej korzystać. Wstaję rano i mi się chce, uśmiecham się do możliwości, w swoje ręce biorę wyzwania. Jestem, bo mi się chce.

Jaka jest Twoja wymówka?

Panorama

Leave a Reply